Poradnik · fronty
Regał czy witryna
Otwarta półka, zamknięte drzwi i witryna ze szkłem to trzy różne meble w tej samej obudowie. Formatki korpusu wychodzą identyczne — różnica siedzi w tym, co się przez nie widzi i ile razy w roku trzeba je wytrzeć.
Trzy warianty tego samego modułu
| Półka otwarta | Drzwi + półki | Witryna | |
|---|---|---|---|
| Kurz | Ściera się co tydzień, razem z tym, co stoi | Praktycznie nie wchodzi | Nie wchodzi, ale widać go na szkle |
| Okucia | Same podpórki, grosze | Dwa zawiasy i uchwyt | Dwa zawiasy, uchwyt i szyba |
| Co pokazuje | Wszystko, łącznie z bałaganem | Nic | To, co wybierzesz — reszta idzie za drzwi obok |
| Ciężar frontu | — | Płyta 18–20 mm | Szkło dokłada 2,5 kg na m²; przy dużym skrzydle trzeci zawias |
Kiedy szkło naprawdę coś daje
Witryna ma sens w dwóch sytuacjach i w żadnej innej:
- Masz coś, co warto pokazać, i nie chcesz tego odkurzać. Kieliszki, kolekcja, książki w twardej oprawie z ładnymi grzbietami. Bez tego pierwszego warunku witryna jest po prostu droższymi drzwiami.
- Ściana frontów jest za gładka. Trzy metry jednolitej płyty wyglądają jak ściana, a nie jak mebel. Jedno szklane skrzydło w środku rozbija tę płaszczyznę — i do tego nie musi być przezroczyste.
Ten drugi przypadek jest częstszy, niż się wydaje, i rozwiązuje go szkło mleczne: widać przez nie kształty i światło, nie widać zawartości. Nikt nie musi wtedy pilnować, co stoi w środku. Program ma pięć rodzajów szyby — przezroczystą, mleczną, ryflowaną, przydymioną i brązową — i można ją wybrać osobno dla całego projektu albo dla jednej szafki.
Regał otwarty — gdzie jest haczyk
Otwarte półki są najtańsze i najczęściej wybierane na pierwszy mebel, bo nie mają okuć. Mają za to dwie rzeczy, o których warto wiedzieć wcześniej:
- Widać plecy. W szafce z drzwiami plecy to surowa sklejka i nikt jej nie ogląda. W regale są tłem dla wszystkiego, co na nim stoi — dlatego w programie plecy mają własny dekor, niezależny od korpusu.
- Widać ugięcie. Zamknięte drzwi zasłaniają wygiętą półkę; otwarty regał pokazuje ją z każdego miejsca w pokoju. Granica to 80 cm rozpiętości w świetle — przy płycie 20 mm oznacza to moduł szerszy niż 84 cm, i dokładnie tam program zaczyna ostrzegać. Szczegóły: ile wytrzyma półka.
Ile czego na jednej ścianie
Proporcja, która sprawdza się w salonie, to mniej więcej dwie trzecie zamknięte, jedna trzecia otwarta. Odwrotnie wychodzi biblioteka, a nie meblościanka: wszystko widać naraz i pokój robi się niespokojny.
Otwarte moduły warto przy tym trzymać razem, a nie rozsypywać po jednym co drugi. Trzy wnęki obok siebie czyta się jako jedną strefę; trzy rozrzucone — jako dziury.
Jak to się układa w programie
Wszystkie trzy warianty są modułami tego samego typu — „Szafa / regał z modułów”. Ustawiasz oś (pionową dla szafy, poziomą dla ciągu pod ekranem) i wypełniasz mebel modułami: Półka otwarta, Drzwi + półki, Witryna (szkło), a obok nich Komora AV czy Przelot kabli. Formatki, zawiasy i otwory pod podpórki wychodzą z tego same.
Mebel może przy tym stać na podłodze albo wisieć. Wiszący regał modułowy — półka nad kanapą, witryna nad komodą — robi się tak samo: wybierasz rząd wiszący, a wysokość zawieszenia ustawiasz kółkiem „↕” w widoku 3D. Program zamienia mu wtedy nóżki na zawieszki, bo mebel wisi, a nie stoi.
Przy modułach, w których coś stoi, jest jeszcze pole „co tu stanie”. Nie zmienia ono ani jednej formatki — mówi programowi, czego szukać: książka w twardej oprawie potrzebuje 25 cm wysokości i 22 cm głębokości, segregator A4 — 32 i 30 cm, koperta winylowa 33 cm w obie strony. Jeśli moduł jest za niski albo za płytki, dowiesz się o tym na ekranie.